{"id":1552,"date":"2021-02-24T10:38:26","date_gmt":"2021-02-24T09:38:26","guid":{"rendered":"http:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/?page_id=1552"},"modified":"2021-02-24T10:38:26","modified_gmt":"2021-02-24T09:38:26","slug":"percy-shelley-adonais","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/percy-shelley-adonais\/","title":{"rendered":"Percy Shelley &#8211; Adonais"},"content":{"rendered":"\n<p>I.<br>Po Adonaisie p\u0142acz\u0119 \u2014 on nie \u017cyje!<br>Po Adonaisie niechaj \u0142zy wam p\u0142yn\u0105,<br>Cho\u0107 nie roztopi\u0105 lodu, co ju\u017c kryje<br>T\u0119 skro\u0144 w swych wi\u0119zach!\u2026 \u017ba\u0142obna godzino!<br>Z wiek\u00f3w wybrana, by z nami jedyn\u0105<br>Z strat op\u0142akiwa\u0107, t\u0142uszcz\u0119 si\u00f3str swych ciemn\u0105<br>Obud\u017a i rzeknij im, gdy z smutku gin\u0105:<br>\u015awiat\u0142em i echem przetrwa, cho\u0107 zmar\u0142 ze mn\u0105,<br>Dop\u00f3ki przysz\u0142o\u015b\u0107 b\u0119dzie przesz\u0142o\u015bci wzajemn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>II.<br>Gdy syn tw\u00f3j k\u0142ad\u0142 si\u0119, Uranio, w grobie,<br>Kiedy od strza\u0142y, lec\u0105cej w omroczy,<br>Leg\u0142 Adonais, gdzie\u015b by\u0142a?\u2026 W \u017ca\u0142obie<br>Siad\u0142a\u015b w swym Raju z zakrytemi oczy,<br>A naoko\u0142o ci\u017cba Ech si\u0119 t\u0142oczy,<br>Kiedy Byt jeden zgas\u0142e tony wzywa<br>I niby kwiatem, co na mogi\u0142 zboczy<br>Z cia\u0142 szydzi zmar\u0142ych, zdobi i okrywa<br>T\u0119 \u015bmier\u0107, co idzie, w mg\u0142awe zasnuta prz\u0119dziwa.<\/p>\n\n\n\n<p>III.<br>Po Adonaisie p\u0142aczcie \u2014 ju\u017c go ni\u00e9ma!<br>Stroskana Matko, wsta\u0144 i lej \u0142ez zdroje!\u2026<br>Ale dlaczego? Utul, ty z oczyma<br>Rozpalonemi, wrz\u0105ce niepokoje<br>W p\u0142omiennem \u0142o\u017cu; niechaj serce twoje<br>Ujmie sen cichy, wszak wzi\u0119\u0142y go fale,<br>\u015ar\u00f3d kt\u00f3rych gin\u0105 czystych byt\u00f3w roje!<br>G\u0142\u0105b go nie zwr\u00f3ci w mi\u0142osnym zapale:<br>\u015amier\u0107 s\u0142ucha jego pie\u015bni, depc\u0105c nasze \u017cale!\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>IV.<br>P\u0142acz, naj\u015bpiewniejsza z \u017ca\u0142obnic! Strumienie<br>\u0141ez lej, Uranio! Zmar\u0142 ten, co by\u0142 panem<br>Strun nie\u015bmiertelnych! \u015alepy, uszed\u0142 w cienie,<br>Stary, samotny, gdy wesp\u00f3\u0142 z kap\u0142anem<br>Chcia\u0142 wr\u00f3g swobody, tch\u00f3rz z cielskiem, skalanem<br>Krwi\u0105 i rozpust\u0105, pogrzeba\u0107 \u015br\u00f3d \u015bmieci<br>Cze\u015b\u0107 jego ziemi!\u2026 Bez trwogi w nieznanem<br>Uton\u0105\u0142 morzu \u015bmierci i dzi\u015b, trzeci<br>\u015ar\u00f3d syn\u00f3w \u015bwiat\u0142a, duchem ponad ziemi\u0105 \u015bwieci.<\/p>\n\n\n\n<p>V.<br>P\u0142acz, naj\u015bpiewniejsza! Nie wszyscy zdo\u0142ali<br>Wpi\u0105\u0107 si\u0119 na tak\u0105 wy\u017cyn\u0119 przejasn\u0105!<br>Oto szcz\u0119\u015bliwi, co szcz\u0119\u015bcie poznali,<br>By w nocy czasu, w kt\u00f3rej s\u0142o\u0144ca gasn\u0105,<br>\u015awieci\u0107 jak gwiazdy. A ci, kt\u00f3rych drasn\u0105<br>Zawi\u015bci\u0105 swoj\u0105 ludzie albo bogi,<br>\u017be m\u0142odo schodz\u0105 w g\u0142\u0105b mogi\u0142y ciasn\u0105,<br>Jeszcze s\u0105 wi\u0119ksi\u2026 Ale w s\u0142awy progi<br>Wci\u0105\u017c jeszcze kilku kroczy \u015br\u00f3d ciernistej drogi.<\/p>\n\n\n\n<p>VI.<br>Dzi\u015b z nich najm\u0142odszy, najdro\u017cszy nie \u017cyje!<br>Pieszczota twego wdowie\u0144stwa! Poblad\u0142y<br>Kwiat, co dziewicze \u0142zy mi\u0142o\u015bci pije,<br>Kt\u00f3re na niego, zamiast rosy, pad\u0142y!\u2026<br>P\u0142acz, naj\u015bpiewniejsza! Nik\u0142emi widziad\u0142y<br>Twe najcudniejsze sta\u0142y si\u0119 nadzieje!<br>Wszak kwiat z korony burze ju\u017c okrad\u0142y,<br>Tak, \u017ce przenigdy w owoc nie dojrzeje:<br>Lilia pad\u0142a z\u0142amana &#8211; orkan nie szaleje\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>VII.<br>W stolic\u0119 poszed\u0142, tam, gdzie \u015bmier\u0107 kr\u00f3luje<br>Po\u015br\u00f3d powi\u0119d\u0142ej swoich ofiar \u015bwity!<br>Za przenajczystszych cen\u0119 tchnie\u0144 gotuje<br>Gr\u00f3b on dla siebie, gdzie wieczno\u015bci szczyty!<br>Spieszcie, gdzie nad nim italskie b\u0142\u0119kity<br>Tworz\u0105 mogilne sklepienie! gdzie w ciszy<br>Spocz\u0105\u0142, jak gdyby w s\u0142odki sen spowity!<br>Ch\u0119ci\u0105 zbudzenia niech wam pier\u015b nie dyszy:<br>W zapomnie\u0144 zgin\u0105\u0142 g\u0142\u0119bi, nic on ju\u017c nie s\u0142yszy!<\/p>\n\n\n\n<p>VIII.<br>Przenigdy w nim ju\u017c nie zbudzi si\u0119 \u017cycie!<br>Blady sen \u015bmierci przesuwa si\u0119 w mroku<br>Jego grobowca, a u bramy skrycie<br>Czycha ju\u017c Rozk\u0142ad, by przy jego boku<br>W drodze ostatniej dotrzyma\u0107 mu kroku!<br>Prze G\u0142\u00f3d go wieczny, lecz niepow\u015bci\u0105gnion\u0105<br>Wstrzymuj\u0105 \u017b\u0105dz\u0119 \u017bal i Cze\u015b\u0107: obroku<br>Mie\u0107 ze\u0144 nie b\u0119dzie, nim go mg\u0142y poch\u0142on\u0105,<br>Nim prawo zmian \u015bmierteln\u0105 okryje zas\u0142on\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>IX.<br>Po Adonaisie p\u0142aczcie! Marze\u0144 roje,<br>Nami\u0119tnej my\u015bli s\u0142ugi ogniopi\u00f3re,<br>Podobne stadom, kt\u00f3re \u015bwie\u017ce zdroje<br>Tej jego duszy poi\u0142y i kt\u00f3re<br>Karmi\u0142 muzyk\u0105 swej mi\u0142o\u015bci, w g\u00f3r\u0119<br>Ju\u017c si\u0119 nie wznosz\u0105, ju\u017c nie przenikaj\u0105<br>M\u00f3zgu za m\u00f3zgiem\u2026 Bole\u015bci ponure<br>\u0141ami\u0105 je w locie; z \u017calu opadaj\u0105<br>Na serca l\u00f3d, gdzie ulgi s\u0142odkiej ju\u017c nie maj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>X.<br>A tam Byt jaki\u015b skrzyd\u0142ami miesi\u0105ca<br>Skro\u0144 jego ch\u0142odzi i w te szepce g\u0142osy:<br>Nasza nadzieja, troska, mi\u0142o\u015b\u0107 wrz\u0105ca<br>Jeszcze nam \u017cyje! Jedwabniste w\u0142osy<br>Tych jego powiek, jak kwiat senny w rosy,<br>Ubra\u0142 sen jaki\u015b w \u0142z\u0119, co z duszy p\u0142ynie!<br>Anio\u0142 upad\u0142y, co rzuci\u0142 niebiosy \u2014<br>Raj utracony!\u2026 Ach! on nie wie ninie,<br>\u017be ze\u0144 jest \u0142za, co, czysta, jak mg\u0142awica, ginie.<\/p>\n\n\n\n<p>XI.<br>Tam jaka\u015b posta\u0107 niby z urny z\u0142otej<br>Leje mu balsam na te wargi szklane!<br>Tam byt mu inny wi\u0105\u017ce swoje sploty,<br>W \u0142zach lodowatych, by w per\u0142ach, sk\u0105pane,<br>W skrz\u0105cy dyadem; tam zn\u00f3w inne, ran\u0119<br>Nieukojon\u0105 maj\u0105c w sercu, strza\u0142y<br>I \u0142uk sw\u00f3j \u0142ami\u0105, jakby przekonane,<br>\u017be wi\u0119ksz\u0105 bole\u015b\u0107 mniejsz\u0105 pokona\u0142y,<br>I t\u0142umi\u0105 skry, co ogniem zimne lica zla\u0142y\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>XII.<br>I jeszcze jeden blask na usta sp\u0142ywa,<br>Z kt\u00f3rych oddechu czerpa\u0142 niegdy\u015b si\u0142\u0119,<br>Aby przenikn\u0105\u0107 rozumu prz\u0119dziwa<br>I przeszy\u0107 serce, pragnieniem opi\u0142e,<br>Jak b\u0142yskawica albo d\u017awi\u0119k\u2026 Dzi\u015b mi\u0142e<br>Gasi ca\u0142unki \u015amier\u0107 na wardze z lodu:<br>Jak w noc miesi\u0119czn\u0105 pada w mgie\u0142 mogi\u0142\u0119<br>Meteor w chwili swojego porodu,<br>Tak one, przelatuj\u0105c, mr\u0105 w obj\u0119ciach Ch\u0142odu.<\/p>\n\n\n\n<p>XIII.<br>I jeszcze id\u0105: Mod\u0142y i Pragnienia,<br>Ukryte Losy, Mg\u0142y i \u015awiat\u0142a spiesz\u0105;<br>Przekonywania, omroczne Wcielenia, \u2014<br>Strach i Nadzieja; Z\u0142udy, co nas ciesz\u0105<br>\u015awiat\u0142em niepewnem; Troska z J\u0119k\u00f3w rzesz\u0105;<br>Rado\u015b\u0107, o\u015blep\u0142a z ci\u0119\u017ckich \u0142ez, przy boku<br>Mr\u0105cego \u015amiechu \u2014 skier z niej nie wykrzesz\u0105<br>\u017badne ju\u017c moce \u2014 sun\u0105, jak z potoku<br>Jesiennych w\u00f3d zrodzone mg\u0142awisko ob\u0142oku\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>XIV.<br>Barwa, D\u017awi\u0119k, Zapach\u2026 to, co, jak kochanek,<br>Odziewa\u0142 w kszta\u0142ty, w \u017ca\u0142obnej muzyce<br>Adonaisa op\u0142akuj\u0105\u2026 Ranek<br>Z rozwianym w\u0142osem pnie si\u0119 na stra\u017cnic\u0119<br>Wschodu i \u0142zami, w kt\u00f3re stroi\u0142 lice<br>P\u00f3l, dzisiaj gasi swoich \u00f3cz zarzewie,<br>Miast je rozpali\u0107 w jasn\u0105 b\u0142yskawic\u0119;<br>Tu jak utuli\u0107 b\u00f3l, ocean nie wie,<br>Tam gromki grzmot, tu wiatry j\u0119cz\u0105 w dzikim \u015bpiewie.<\/p>\n\n\n\n<p>XV.<br>Ostatnie Echo w niemych g\u00f3rach siedzi,<br>Dla swego \u017calu karm wspomnie\u0144 dobywa;<br>Nie ma dla wiatr\u00f3w ni w\u00f3d odpowiedzi,<br>Ni dzwonk\u00f3w stada, gdy dzie\u0144 dogorywa,<br>Ni dla ptaszyny, co si\u0119 z drzew odzywa,<br>Ani dla rog\u00f3w my\u015bliwskich: Nie mo\u017ce<br>S\u0142ysze\u0107 warg, dro\u017cszych nad t\u0119, co, wzgardliwa,<br>W pustych je d\u017awi\u0119k\u00f3w stawi\u0142a rozgworze:<br>Dzi\u015b skargom tylko g\u0142uchy szept wt\u00f3ruje w borze.<\/p>\n\n\n\n<p>XVI.<br>Jak Jesie\u0144 zwi\u0119d\u0142e li\u015bcie, tak dzi\u015b wrog\u0105<br>Rozrzuca d\u0142oni\u0105 Wiosna swoje p\u0119ki\u2026<br>Kiedy jej Rado\u015b\u0107 umar\u0142a, dla kogo<br>Maj\u0105 zn\u00f3w budzi\u0107 smutny rok jej d\u017awi\u0119ki?<br>Feba ukocha\u0142 zbyt Hyacynt mi\u0119kki,<br>A siebie Narcyz, lecz wi\u0119ksza w nich go\u015bci<br>Mi\u0142o\u015b\u0107 ku tobie! Bez \u015bwie\u017cej sukienki<br>Gdy staj\u0105 w gronie druh\u00f3w swej m\u0142odo\u015bci,<br>W \u0142z\u0119 rosa si\u0119 przemienia, zapach w j\u0119k \u017ca\u0142o\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>XVII.<br>Brat twego ducha, s\u0142owik opuszczony,<br>Tak nad niewiern\u0105 d\u017awi\u0119cznych skarg nie wszczyna:<br>Orze\u0142, co rwie si\u0119, jak ty, w niebios strony<br>I sp\u0119dza m\u0142odo\u015b\u0107 tam, gdzie s\u0142o\u0144c dziedzina,<br>Tak nad zburzonem gniazdem nie przerzyna<br>Chmur narzekaniem, kr\u0105\u017c\u0105c wci\u0105\u017c doko\u0142a,<br>Jak Albjon p\u0142acze nad tob\u0105: Kaina<br>Niechaj przekle\u0144stwo spadnie na te czo\u0142a,<br>Co z ziemi wyp\u0119dzi\u0142y bo\u017cego anio\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>XVIII.<br>Biada! nadesz\u0142a zima i min\u0119\u0142a,<br>A powr\u00f3t roku \u017calu nie ukr\u00f3ca;<br>Wiatr\u00f3w i jezior zn\u00f3w si\u0119 pie\u015b\u0144 pocz\u0119\u0142a,<br>Jask\u00f3\u0142ka wraca, pszczo\u0142a si\u0119 ocuca,<br>\u0141an ca\u0142unowy kwieciem si\u0119 obrzuca,<br>Ptak zakochany domek z mch\u00f3w uwija<br>Z ka\u017cdego krzewu \u015bwie\u017cy hymn zanuca;<br>Jaszczur zielony i z\u0142ocista \u017cmija,<br>Jak p\u0142omie\u0144, z zimowego zn\u00f3w si\u0119 snu wybija\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>XIX.<br>Nowe si\u0119 \u017cycie z serca ziemi rodzi<br>\u015ar\u00f3d las\u00f3w, jezior, p\u00f3l i g\u00f3r i morza,<br>Jak niegdy\u015b w przemian i ruch\u00f3w powodzi \u2014<br>Onego rana, kiedy posta\u0107 bo\u017ca<br>Ponad chaosu wznios\u0142a si\u0119 przestworza.<br>W falach si\u0119 k\u0105pi\u0105 gwiazd niebieskich twarze<br>I w ni\u017csze twory ch\u0119\u0107 \u017cywota, ho\u017ca<br>I \u015bwi\u0119ta, wnika, \u017ce w mi\u0142o\u015bci \u017carze<br>Tej mocy odrodzonej nios\u0105 rado\u015b\u0107 w darze.<\/p>\n\n\n\n<p>XX.<br>W przewonne kwiaty cia\u0142o si\u0119 rozpada,<br>Gdy je ogarnie to tchnienie wiosenne;<br>By w wo\u0144 zmienionych gwiazd b\u0142\u0119kitne stada,<br>Tak one sypi\u0105 swe blaski promienne<br>Na \u015bmier\u0107, robactwo wyganiaj\u0105c plenne.<br>Z tego, co znamy, nic tu nie umiera!<br>Przecz ma znaj\u0105cy by\u0107 jak ostrze cenne,<br>Kt\u00f3re od pochwy zdala grom po\u017cera?\u2026<br>Nad iskr\u0105, l\u015bni\u0105c\u0105 chwilk\u0119, zn\u00f3w si\u0119 mrok zawiera\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>XXI.<br>Ach! \u017ce te\u017c wszystko, co\u015bmy w nim kochali,<br>Pa\u015b\u0107 ma bez \u015bladu! Do grobu si\u0119 z\u0142o\u017cy<br>Nawet nasz smutek!\u2026 Sk\u0105d my \u2014 wielcy, mali.<br>I czem jeste\u015bmy\u2026 Widze czy aktorzy?<br>I jakiej sceny?\u2026 Ach! m\u00f3j duch si\u0119 trwo\u017cy!<br>Wszyscy musimy zej\u015b\u0107 si\u0119 z wierzycielem<br>\u017bycia, ze Skonem!\u2026 P\u00f3ki \u015br\u00f3d przestworzy<br>Blask b\u0119dzie blaskiem, ziele p\u00f3ki zielem,<br>Dzie\u0144 za dniem \u017cy\u0107 nam trzeba m\u0119k\u0105, nie weselem.<\/p>\n\n\n\n<p>XXII.<br>Nic go do \u017cycia, nic ju\u017c nie poruszy!<br>\u00abSieroca Matko, wsta\u0144!\u00bb Tak B\u00f3l zawo\u0142a! \u2014<br>\u00abZbud\u017a si\u0119 i ran\u0119 zga\u015b p\u0142omienn\u0105 w duszy,<br>Nawet \u0142za jego pali\u0107 tak nie zdo\u0142a!\u00bb<br>I \u00abwsta\u0144!\u00bb powt\u00f3rz\u0105 wszystkie sny doko\u0142a,<br>Co strzeg\u0142y \u017arenic Uranji, i roje<br>Ech, dot\u0105d zmilk\u0142e, podnios\u0105 swe czo\u0142a.<br>I blask si\u0119 zerwie \u2014 pr\u0105 go niepokoje,<br>Jak my\u015bl, gdy gad przypomnie\u0144 wbi\u0142 w ni\u0105 \u017c\u0105d\u0142o swoje.<\/p>\n\n\n\n<p>XXIII.<br>Jak noc jesienna, gdy, wstawszy ponura<br>Od strony Wschodu, mknie w \u015blad Dnia z\u0142ocisty,<br>Co, w nie\u015bmiertelne przystrojony pi\u00f3ra.<br>By wyzwolony ze zw\u0142ok duch wieczysty,<br>Trupa tej ziemi rzuca, promienisty,<br>Tak si\u0119 zerwa\u0142a Uranja\u2026 Zgryzota<br>I Bole\u015b\u0107 w welon okry\u0142y j\u0105 mglisty,<br>Podobny niebu, gdy si\u0119 Burza miota \u2014:<br>Pod\u0105\u017ca, gdzie Adonais, \u015bwiat\u0142o\u015b\u0107 jej \u017cywota.<\/p>\n\n\n\n<p>XXIV.<br>Z rajskiej ustroni szybk\u0105 spieszy drog\u0105<br>\u015ar\u00f3d miast i grod\u00f3w, okolonych g\u0142azem;<br>Po ludzkich sercach mknie, co, gdy nie mog\u0105<br>Omin\u0105\u0107 st\u00f3p jej, rani\u0105 jak \u017celazem;<br>Precz po j\u0119zykach ostrych i zarazem<br>Po onych my\u015blach, co t\u0119 Posta\u0107 ho\u017c\u0105<br>Szarpi\u0105, nie mog\u0105c wstrzyma\u0107 swym rozkazem;<br>I jak z majowych \u0142ez, z wiosenn\u0105 zorz\u0105,<br>Z jej krwi wieczyste kwiaty w tej si\u0119 drodze mno\u017c\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>XXV.<br>I w swym przybytku \u015amier\u0107 a\u017c do nico\u015bci<br>Wnet si\u0119 na zblad\u0142ej zawstydzi\u0142a twarzy,<br>Gdy przy niej si\u0142a tak \u017cywa zago\u015bci!\u2026<br>I dech wyst\u0105pi\u0142 na wargi i \u017carzy<br>Blask si\u0119 \u017cywota w niej i tak j\u0105 darzy<br>P\u00f3\u017an\u0105 rozkosz\u0105\u2026 I rzecze Uranja:<br>\u00abO nie zostawiaj mnie, jak noc bez stra\u017cy<br>Gwiazd p\u0142omienistych b\u0142ysk gromu!\u00bb I s\u0142ania<br>\u015amier\u0107 si\u0119 ku niej i p\u0142onnych ca\u0142owa\u0144 nie wzbrania.<\/p>\n\n\n\n<p>XXVI.<br>\u00abO zosta\u0144! przem\u00f3w! nachyl swoje usta!<br>Ca\u0142uj, dop\u00f3ki trwa\u0107 ca\u0142unek mo\u017ce!<br>Ten m\u00f3zg, co p\u0142onie, t\u0119 pier\u015b, co jest pusta,<br>Niechaj ca\u0142unek, to s\u0142owo, w obro\u017c\u0119<br>Przesmutnych wspomnie\u0144 zakute, w swe \u0142o\u017ce<br>Odt\u0105d zamieni! Niech my\u015bli prze\u017cyje,<br>Jakby tw\u0105 cz\u0105stk\u0105 by\u0142, \u2014 o zgas\u0142e zorze,<br>Adonaisie!\u2026 Mnie ka\u017a\u0144 czasu kryje,<br>Ach! czemu\u017c si\u0119 z tych wi\u0119z\u00f3w, jak ty nie wybij\u0119?!\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>XXVII.<br>Przecz si\u0119, bywa\u0142o, o ty dzieci\u0119 dobre,<br>Z utartym szlakiem krok tw\u00f3j nie sprzymierza?<br>D\u0142o\u0144 maj\u0105c s\u0142ab\u0105, chocia\u017c serce chrobre,<br>Przecz obudzi\u0142o\u015b ohydnego zwierza?<br>Zwierciadlanego czemu\u017c ci puklerza<br>Nie da\u0142a m\u0105dro\u015b\u0107, a oszczepu w d\u0142onie<br>Dumna pogarda? Dla czego uderza<br>Duch tw\u00f3j, nim pe\u0142ni\u0105 \u015bwiat\u0142o\u015bci zap\u0142onie?<br>Na dziki gon potwor\u00f3w mia\u0142by w\u00f3wczas bronie.<\/p>\n\n\n\n<p>XXVIII.<br>\u00abDo ujadania sk\u0142onne wilk\u00f3w t\u0142umy;<br>Kruki, co kracz\u0105 nad zmar\u0142emi cia\u0142y;<br>S\u0119py, co z skrzyde\u0142 strz\u0105saj\u0105c deszcz d\u017cumy<br>Lec\u0105 po zdobycz, gdzie ju\u017c przeszed\u0142 ca\u0142y<br>Poch\u00f3d zniszczenia, jak\u017ce\u017c ucieka\u0142y,<br>Kiedy za naszych dni Apolin drugi<br>Ze swego \u0142uku s\u0142a\u0142 za niemi strza\u0142y!<br>Ju\u017c si\u0119 rabusi\u00f3w tych nie zerw\u0105 cugi:<br>U st\u00f3p, kt\u00f3re ich kopi\u0105, wyj\u0105 \u2014 n\u0119dzne s\u0142ugi\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>XXIX.<br>\u00abGdy s\u0142o\u0144ce wzejdzie, robactwo si\u0119 rodzi,<br>A gdy zaga\u015bnie, ten p\u0142\u00f3d jednodniowy<br>W pomroki \u015bmierci na zawsze ju\u017c schodzi \u2014<br>W tem b\u0142ysn\u0105 gwiazdy\u2026 Tej los\u00f3w osnowy<br>I w \u015bwiecie ludzkim szuka\u0107 b\u0105d\u017a gotowy:<br>Powsta\u0142 duch bo\u017cy i p\u0142omieni moc\u0105<br>Roz\u015bwieca przestw\u00f3r; gdy zagas\u0142, t\u0142um nowy,<br>Skr\u0105 jego \u017cywion, po\u017cegna si\u0119 z noc\u0105,<br>By z drogi zej\u015b\u0107 \u015bwiat\u0142o\u015bciom, co pe\u0142niej migoc\u0105\u00bb.<\/p>\n\n\n\n<p>XXX.<br>To rzek\u0142szy, zmilk\u0142a\u2026 I z g\u00f3r wysoko\u015bci<br>Schodz\u0105 pasterze, strojni w zwi\u0119d\u0142e wie\u0144ce\u2026<br>I oto idzie on, Pielgrzym wieczno\u015bci!<br>S\u0142awa mu ramion otwiera pier\u015bcie\u0144ce,<br>Chyl\u0105c si\u0119 nad nim, jak niebo\u2026 Rumie\u0144ce<br>Jego pean\u00f3w zgas\u0142y z bolu; dalej<br>Kroczy Irlandyi syn z sw\u0105 g\u0119\u015bl\u0105 w r\u0119ce,<br>Najs\u0142odszy piewca jej krzywd; w d\u017awi\u0119k\u00f3w fali,<br>P\u0142yn\u0105cych z jego lutni, cna si\u0119 mi\u0142o\u015b\u0107 \u017cali.<\/p>\n\n\n\n<p>XXXI.<br>A w gronie lichszych niby widmo kroczy<br>Duch, osamotnion, podobien do chmury<br>Zamieraj\u0105cej burzy, gdy si\u0119 stoczy<br>Jej dzwon pogrzebny, grzmot ostatni, z g\u00f3ry;<br>Sna\u0107, jak Akteon, zobaczy\u0142 Natury<br>Czar obna\u017cony i dzi\u015b chwiejne nogi<br>Zwr\u00f3ci\u0142, uchodz\u0105c, w \u015bwiata jar ponury;<br>Za nim, jak sfora, my\u015bli nat\u0142ok srogi<br>Gna, szarpi\u0105c swego ojca \u015br\u00f3d ciernistej drogi.<\/p>\n\n\n\n<p>XXXII.<br>Duch jak pantera, hy\u017cy i nadobny;<br>Mask\u0105 bole\u015bci Mi\u0142o\u015b\u0107 przys\u0142oniona;<br>Si\u0142a w obj\u0119ciach s\u0142abo\u015bci, \u017ca\u0142obnej<br>Jarzma godziny nie ud\u017awignie ona!<br>Nik\u0142a d\u017cd\u017cu kropla; lampa, kt\u00f3ra kona;<br>Wa\u0142, co si\u0119 kruszy; czy\u017c on w s\u0142\u00f3w tych chwili<br>Ju\u017c si\u0119 nie rozpad\u0142? Wszak kwiatu korona<br>Ginie od s\u0142o\u0144ca, co si\u0119 do niej mili,<br>Krew tryska z lic, cho\u0107 serce \u017cy\u0107 si\u0119 darmo sili! \u2014<\/p>\n\n\n\n<p>XXXIII.<br>Skro\u0144 mu powi\u0119d\u0142e okalaj\u0105 zio\u0142a,<br>Blade fio\u0142ki, macoszki nikn\u0105ce;<br>W\u0142\u00f3czni\u0119, w bluszczowy zw\u00f3j strojn\u0105 doko\u0142a,<br>Szyszk\u0105 cyprysu zako\u0144czon\u0105, w l\u015bni\u0105ce<br>Spowit\u0105 rosy, dzier\u017c\u0105 pa\u0142ce dr\u017c\u0105ce\u2026<br>I dr\u017cy ta w\u0142\u00f3cznia, jak d\u0142o\u0144, co ni\u0105 w\u0142ada,<br>Od serca bicia\u2026 W to grono spiesz\u0105ce<br>Przyszed\u0142 samotny \u2014 jele\u0144, co opada<br>Z si\u0142, ranny, od wsp\u00f3lnego oderwany stada.<\/p>\n\n\n\n<p>XXXIV.<br>Stali zdaleka, patrz\u0105c na\u0144 z u\u015bmiechem,<br>W kt\u00f3rym si\u0119 chowa\u0142 b\u00f3l; wiedzieli oni,<br>\u017be jego m\u0119ka \u015bpiewna jest li echem<br>Cudzych katuszy\u2026 I teraz zadzwoni<br>Pie\u015bni\u0105, p\u0142yn\u0105c\u0105 jakby z obcej b\u0142oni\u2026<br>Uranja spojrzy na\u0144 z trwog\u0105 i rzecze:<br>\u00abKto\u015b ty?\u00bb On, milcz\u0105c, swe czo\u0142o ods\u0142oni,<br>Z kt\u00f3rego strumie\u0144 krwi pal\u0105cy ciecze \u2014<br>Kaina czy Chrystusa skro\u0144\u2026 O losy cz\u0142ecze!\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>XXXV.<br>Czyj to nad zmar\u0142ym zamar\u0142 g\u0142os w tej chwili?<br>Czyj\u0105\u017c os\u0142ania skro\u0144 ten szmat kirowy?<br>Nad \u0142o\u017cem \u015bmierci jaka\u017c to si\u0119 chyli<br>Posta\u0107 \u017ca\u0142obna, jak kamie\u0144 grobowy<br>Na ci\u0119\u017ckie serce wal\u0105c ci\u0119\u017car nowy?<br>On to, najlepszy pomi\u0119dzy m\u0119drcami,<br>Co go czci\u0142, uczy\u0142, pie\u015bci\u0142 swemi s\u0142owy.<br>O, szarpi\u0105cymi nie sk\u0142\u00f3c\u0119 j\u0119kami<br>Przecichej tej ofiary! niech zostan\u0105 sami!\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>XXXVI.<br>Jadu si\u0119 napi\u0142 Adonais \u2014 biada!<br>Jaka\u017c to \u017cmija w kielich m\u0142odociany<br>Wla\u0142a trucizn\u0119?! Dzi\u015b by\u0142aby rada<br>Skry\u0107 si\u0119 na zawsze ni to p\u0142az nieznany!<br>Czuje, \u017ce zamilk\u0142 hymn ten rozegrany,<br>Co dusze z z\u0142ego wyrywa\u0142 obie\u017cy<br>I, opr\u00f3cz jednej piersi, w swe kajdany<br>Zamyka\u0142 wszystko \u2014: Dzi\u015b ju\u017c nie uderzy<br>Mistrz w struny swe, dzi\u015b z zimn\u0105 on ju\u017c r\u0119k\u0105 le\u017cy.<\/p>\n\n\n\n<p>XXXVII.<br>\u017byj! a twa ha\u0144ba niech nie b\u0119dzie-\u0107 s\u0142aw\u0105!<br>Oto ma kl\u0105twa! niechaj ci\u0119 nie mija!<br>Sam bezimienny, plam\u0105 b\u0105d\u017a plugaw\u0105, \u2014<br>Na czci imieniu! B\u0105d\u017a, czem\u015b jest, ty \u2014 \u017cmija!<br>Niech ci\u0119 obryzga, gdy ci szcz\u0119\u015bcie sprzyja,<br>Jad ten, co z\u0142o\u017cy\u0142 Adonajsa w grobie!<br>Gard\u017a samym sob\u0105! Niech ci krew wypija<br>Wyrzut! niech czo\u0142o wstyd wypali tobie!<br>Jak pies, kt\u00f3rego bij\u0105, dr\u017cyj, jak dr\u017cysz w tej dobie!<\/p>\n\n\n\n<p>XXXVIII.<br>Przesta\u0144my p\u0142aka\u0107, \u017ce zdala od sfory,<br>Spragnionej \u017ceru, Zachwyt nasz ulata:<br>\u015ar\u00f3d nie\u015bmiertelnych czuwa on tej pory!<br>Tw\u00f3j byt poziomy z nim si\u0119 tam nie zbrata!<br>Id\u017a, proch do prochu! Cnych duch\u00f3w zap\u0142ata,<br>\u017be powracaj\u0105 do p\u0142omiennej rzeki,<br>Z kt\u00f3rej wytrys\u0142y: Bez zmian, w \u017car bogata.<br>Cz\u0105stka wieczno\u015bci l\u015bni\u0107 b\u0119dzie na wieki,<br>Ty w popi\u00f3\u0142 si\u0119 zamienisz, w ha\u0144by brudne \u015bcieki!<\/p>\n\n\n\n<p>XXXIX.<br>Cicho!\u2026 on \u017cyje! on nie umar\u0142 wcale!<br>On si\u0119 z ci\u0119\u017ckiego zbudzi\u0142 snu \u017cywota!<br>Nasz to duch pragnie w bezw\u0142adnym zapale<br>Dosi\u0119gn\u0105\u0107 ostrzem swojego brzeszczota,<br>Gdy nami burza p\u0142onnych z\u0142udze\u0144 miota,<br>To nic, kt\u00f3rego nie zrani\u0107! My \u2014 trupy,<br>\u017byjemy po\u015br\u00f3d gnij\u0105cego b\u0142ota:<br>B\u00f3l nami szarpie; robak \u015bcierwa kupy,<br>A tu nadzieje tocz\u0105 naszych cia\u0142 skorupy\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>XL.<br>Mg\u0142y naszej nocy nad nim si\u0119 nie wznosz\u0105:<br>Zawi\u015b\u0107 i potwarz i b\u00f3l chorej duszy \u2014<br>Owy niepok\u00f3j, kt\u00f3ry sw\u0105 rozkosz\u0105<br>Ju\u017c mu skwapliwych nie zada katuszy, \u2014<br>Troska, co trawi \u015bwiat, ju\u017c go nie wzruszy\u2026<br>\u017be w\u0142os mu zbiela\u0142, ju\u017c si\u0119 nie poskar\u017cy \u2014<br>\u017be serce zzi\u0119b\u0142o w pustych d\u0105\u017ce\u0144 g\u0142uszy,<br>I \u017ce do urny, gdy si\u0119 duch nie \u017carzy,<br>Popio\u0142y z\u0142o\u017cy\u0142 zimne bez p\u0142acz\u0105cych stra\u017cy.<\/p>\n\n\n\n<p>XLI.<br>On \u017cyje! czuwa! W grobie \u015bmier\u0107 si\u0119 grzebie,<br>Nie on! Precz z \u0142zami! W blaski promieniste<br>Przemie\u0144 swe rosy, ty \u015bwicie na niebie!<br>Duch ten przy tobie, po kt\u00f3rym \u0142zy czyste<br>Ronisz! Zmilknijcie, jaskinie lesiste!<br>Nie p\u0142aczcie, kwiaty, zdroje! Ty powietrze,<br>Co na twarz ziemi kiry rzucasz mgliste,<br>Niechaj \u017ca\u0142oba twa dla gwiazd si\u0119 przetrze,<br>By \u017car ich nam okrasi\u0142 lica coraz bledsze\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>XLII.<br>On sta\u0142 si\u0119 jednem z Natur\u0105! On wnika<br>W jej wszystkie d\u017awi\u0119ki swym g\u0142osem! Jest w grzmocie<br>I w czaruj\u0105cej melodyi s\u0142owika!<br>Czu\u0107 go i wida\u0107 w cieniach, w \u015bwiat\u0142a z\u0142ocie;<br>Wciela si\u0119 w g\u0142azy, w najmniejsze paprocie \u2014<br>Wszystko, gdzie tylko ta si\u0142a panuje,<br>Z kt\u00f3r\u0105 si\u0119 dzisiaj zla\u0142 w bytu ochocie,<br>Co \u015bwiatem wieczn\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 kieruje,<br>Co z g\u00f3ry go zapala, do\u0142em podtrzymuje.<\/p>\n\n\n\n<p>XLIII.<br>Jest cz\u0119\u015bci\u0105 Pi\u0119kna, kt\u00f3re sam przetworzy\u0142<br>O! i w pi\u0119kniejsze jeszcze odzia\u0142 puchy;<br>On z tw\u00f3rczym bytem w jedn\u0105 moc si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142<br>I zmusza wszech\u015bwiat, leniwy i g\u0142uchy,<br>Aby si\u0119 wi\u0105za\u0142 w nowych form \u0142a\u0144cuchy.<br>Uporna glina, na jego wskazanie<br>Rych\u0142o przyj\u0105wszy podobne mu ruchy,<br>Pnie si\u0119, gdy czasem i moc\u0105 si\u0119 stanie<br>W drzewie, cz\u0142eku, zwierz\u0119ciu, gdzie nieba zaranie.<\/p>\n\n\n\n<p>XLIV.<br>Nie gasn\u0105 \u015bwiat\u0142a na czas\u00f3w sklepisku,<br>Cho\u0107 w mrok si\u0119 tul\u0105. Do przeznacze\u0144 szczytu<br>P\u00f3jd\u0105, jak gwiazdy o promiennym b\u0142ysku.<br>\u015amier\u0107-mg\u0142a jasnego nie gasi b\u0142\u0119kitu,<br>Tylko przy\u0107miewa\u2026 Gdy nad poziom bytu<br>Serce si\u0119 wzniesie, a o ziemskim losie<br>Rozstrzyga Mi\u0142o\u015b\u0107 z \u017byciem, u zenitu<br>Spotka umar\u0142ych, co \u2014 \u017cyj\u0105: jak w rosie<br>Blask, jak iskry w burz p\u0142omiennym w\u0142osie.<\/p>\n\n\n\n<p>XLV.<br>Schodz\u0105 dziedzice niespe\u0142nionej s\u0142awy<br>Z tron\u00f3w, wzniesionych z daleka od roju<br>My\u015bli \u015bmiertelnych: Wyblad\u0142y i \u0142zawy<br>Chatterton z pi\u0119tnem podnios\u0142ego znoju;<br>Sydney, jak walczy\u0142 i jak upad\u0142 w boju,<br>Duch prze\u0142agodny i bez \u017cadnej skazy;<br>Lukan, co \u015bmier\u0107 sw\u0105 w szczytnym zni\u00f3s\u0142 spokoju \u2014<br>Wszyscy ci schodz\u0105, a zapomnie\u0144 p\u0142azy<br>Znikaj\u0105, jakby ci\u0119\u017ckie otrzyma\u0142y razy.<\/p>\n\n\n\n<p>XLVI.<br>I inni schodz\u0105, cho\u0107 w mgle ich nazwiska,<br>Lecz kt\u00f3rych odblask nie b\u0119dzie w zatracie:<br>Wszak ogie\u0144 \u017cyje, cho\u0107 ju\u017c skra nie b\u0142yska,<br>Co go wznieci\u0142a, \u2014 w nie\u015bmiertelnej szacie<br>Schodz\u0105, witaj\u0105c: \u00abDawno czeka na ci\u0119<br>Gwiazda, co dot\u0105d kryje si\u0119 bez pana<br>W tych niedost\u0119pnych zmrok\u00f3w majestacie;<br>\u015ar\u00f3d nieb d\u017awi\u0119cz\u0105cych w pie\u015b\u0144 nieroz\u015bpiewana!<br>Hesperze! tron obejmij!\u00bb \u2014 wo\u0142a bra\u0107 wybrana.<\/p>\n\n\n\n<p>XLVII.<br>Kt\u00f3\u017c jeszcze p\u0142acze?\u2026 Odejd\u017a, n\u0119dzne plemi\u0119!<br>Poznaj si\u0119 z w\u0142asn\u0105 i z jego istot\u0105;<br>Bij\u0105cem sercem ogarniaj t\u0119 ziemi\u0119,<br>Blaski twej duszy niech wszech\u015bwiat oplot\u0105,<br>P\u00f3k\u0105d sw\u0105 si\u0142\u0105 nie wype\u0142ni\u0105 z\u0142ot\u0105<br>Pustych przestworzy. Potem niech z nich b\u0119dzie<br>Blask jeden w nocy jak i w dniu! Ochot\u0105<br>Nape\u0142nij serce, by\u015b nie pad\u0142, gdy w p\u0119dzie<br>Nadzieje na najstromsze porw\u0105 ci\u0119 kraw\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>XLVIII.<br>Lub spiesz do Romy! Id\u017a, gdzie nie on w grobie,<br>Lecz gdzie pod darni\u0105 pochowano \u015bwie\u017c\u0105<br>Nasze wesele! C\u00f3\u017c, \u017ce tam w \u017ca\u0142obie<br>Wieki, religja, pa\u0144stwa w gruzach le\u017c\u0105!<br>Z tych, kt\u00f3rych s\u0142aw\u0119 wargi \u015bwiata szerz\u0105,<br>Blask na\u0144 nie sp\u0142ynie: on im b\u0119dzie chwa\u0142\u0105,<br>On, jeden z w\u0142adc\u00f3w, co moc ducha dzier\u017c\u0105,<br>Co ze zniszczeniem przeszli walk\u0119 ca\u0142\u0105<br>I \u017cyj\u0105, cho\u0107 z przesz\u0142o\u015bci nic ju\u017c nie zosta\u0142o!<\/p>\n\n\n\n<p>XLIX.<br>Do tego raju spiesz, o spiesz do Romy,<br>Do tej pustyni, miasta i mogi\u0142y,<br>Gdzie szczyty ruin stercz\u0105, jak g\u00f3r z\u0142omy:<br>Gdzie dla Zniszczenia obna\u017conej si\u0142y<br>Przewonne krzewy bujny wian uwi\u0142y;<br>Spiesz, a\u017c duch miejsca twoje stopy dr\u017c\u0105ce<br>Wstrzyma, gdzie ogr\u00f3d przywita ci\u0119 mi\u0142y,<br>Gdzie, jak \u015bmiech dziecka, nad \u015bmierci\u0105 p\u0142on\u0105ce<br>Zdr\u00f3j \u015bwiat\u0142a lej\u0105 kwiaty po zielonej \u0142\u0105ce.<\/p>\n\n\n\n<p>L.<br>W ko\u0142o mur szary; \u017cre go czas ospa\u0142y \u2014<br>Zwolna, jak p\u0142omie\u0144, wilgn\u0105 straw\u0119 ch\u0142onie:<br>Tu piramidy szczyt wystrzela \u015bmia\u0142y;<br>Pod ni\u0105 ju\u017c skrusza\u0142 ten, co to ustronie<br>Zmieni\u0142 w sw\u00f3j pomnik; szczyt, jak ogie\u0144, p\u0142onie,<br>St\u0119\u017ca\u0142y w marmur; tu si\u0119 wdzi\u0119czy dalej<br>W u\u015bmiechu niebios nowe \u015bmierci b\u0142onie,<br>Pole to m\u0142odsi dla siebie wybrali,<br>Co tchem zaledwie zgas\u0142ym dzi\u015b go przywitali.<\/p>\n\n\n\n<p>LI.<br>Tu si\u0119 zatrzymaj! Zbyt \u015bwie\u017ce to groby,<br>By por\u00f3s\u0142 smutek, co nad ich spokojem<br>Ci\u0105\u017cy\u2026 Je\u017celi na \u017ar\u00f3dle \u017ca\u0142oby<br>Jakowej\u015b duszy, utrudzonej znojem,<br>Ujrzysz tu piecz\u0119\u0107, nie rwij jej\u2026 Wszak w swojem<br>Wn\u0119trzu, wr\u00f3ciwszy, doznasz, co to m\u0119ka \u2014<br>Z w\u0142asnym si\u0119 spotkasz \u0142ez i \u017c\u00f3\u0142ci zdrojem\u2026<br>Od burz niech \u015amierci wybawia ci\u0119 r\u0119ka:<br>By\u0107 tem, czem Adonais, przecz si\u0119 duch nasz l\u0119ka?!<\/p>\n\n\n\n<p>LII.<br>Wielo\u015b\u0107 przemija, lecz jedni nie zma\u017ce<br>Czas: trwa blask niebios, ziemskie gin\u0105 cienie,<br>\u017bycie, jak barwne katedry witra\u017ce,<br>Jasne wieczno\u015bci przyciemnia promienie!<br>Ko\u0144cz, gdy wej\u015b\u0107 pragniesz, dok\u0105d twe d\u0105\u017cenie<br>Zmierza\u0107 powinno; gdzie wszystko si\u0119 chowa\u2026<br>Lazury Rzymu, jego pie\u015bni tchnienie,<br>Zwaliska, statuy \u2014 niczem! niczem mowa,<br>By chwa\u0142\u0119 tego celu zamkn\u0105\u0107 w godne s\u0142owa.<\/p>\n\n\n\n<p>LIII.<br>Czemu si\u0119 wahasz, o serce? Nadzieje<br>Ju\u017c wyprzedzi\u0142y krok tw\u00f3j! Usz\u0142y z \u015bwiata \u2014<br>Czas zej\u015b\u0107 i tobie! Na \u017cycia koleje<br>Blask ju\u017c nie pada! ze smutkiem ci\u0119 brata<br>I to, czem by\u0142a twa mi\u0142o\u015b\u0107 bogata!<br>Patrz! jak si\u0119 niebo \u0142agodne weseli,<br>Jaki nad tob\u0105 s\u0142odki powiew wzlata!<br>To Adonais ci\u0119 wo\u0142a! \u00abId\u017a \u015bmielej!<br>Co mo\u017ce \u015bmier\u0107 po\u0142\u0105czy\u0107, niech \u017cycie nie dzieli!\u00bb<\/p>\n\n\n\n<p>LIV.<br>\u015awiat\u0142o\u015b\u0107, co wszech\u015bwiat pie\u015bci swym u\u015bmiechem,<br>Pi\u0119tno, \u017cyj\u0105ce w wszelkim \u017cycia tworze,<br>\u0141aska, co w walce z pierworodnym grzechem<br>W pomrokach nocy zagasn\u0105\u0107 nie mo\u017ce,<br>Mi\u0142o\u015b\u0107, zwierciad\u0142o, czaruj\u0105ce, bo\u017ce,<br>Co odzwierciedla \u017c\u0105dz\u0119 swego p\u0142odu \u2014<br>Zwierz\u0119, cz\u0142ek, ziemia, niebo, m\u00f3rz przestworze<br>Ogniem jej p\u0142on\u0105 \u2014 dzi\u015b ju\u017c bez zawodu<br>Zdzieraj\u0105 ze mnie resztki \u015bmiertelnego ch\u0142odu.<\/p>\n\n\n\n<p>LV.<br>I schodzi ku mnie duch, kt\u00f3regom w pie\u015bni<br>Mojej przyzywa\u0142; i od l\u0105du zdala<br>Byt m\u00f3j \u017cegluje, wolny od tej cie\u015bni \u2014<br>Od tego strachu, co i\u015b\u0107 nie pozwala<br>Z burz\u0105 w zapasy; i zrywa si\u0119 fala<br>G\u00f3r\u0105 i do\u0142em, i w ciemno\u015bciach tonie<br>\u0141\u00f3d\u017a ma, a oto skra si\u0119 w mg\u0142ach zapala:<br>Adonaisa duch to w owej stronie,<br>Gdzie goszcz\u0105 nie\u015bmiertelni, dla mnie gwiazd\u0105 p\u0142onie\u2026<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>I.Po Adonaisie p\u0142acz\u0119 \u2014 on nie \u017cyje!Po Adonaisie niechaj \u0142zy wam p\u0142yn\u0105,Cho\u0107 nie roztopi\u0105 lodu, co ju\u017c kryjeT\u0119 skro\u0144 w swych wi\u0119zach!\u2026 \u017ba\u0142obna godzino!Z wiek\u00f3w wybrana, by z nami jedyn\u0105Z strat op\u0142akiwa\u0107, t\u0142uszcz\u0119 si\u00f3str swych ciemn\u0105Obud\u017a i rzeknij im, gdy z smutku gin\u0105:\u015awiat\u0142em i echem przetrwa, cho\u0107 zmar\u0142 ze mn\u0105,Dop\u00f3ki przysz\u0142o\u015b\u0107 b\u0119dzie przesz\u0142o\u015bci wzajemn\u0105. II.Gdy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1552"}],"collection":[{"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1552"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1552\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1554,"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1552\/revisions\/1554"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1552"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}