{"id":1418,"date":"2021-01-20T17:54:01","date_gmt":"2021-01-20T16:54:01","guid":{"rendered":"http:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/?page_id=1418"},"modified":"2021-01-20T17:54:02","modified_gmt":"2021-01-20T16:54:02","slug":"narcyza-zmichowska-trzy-piesni-geslarza","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/narcyza-zmichowska-trzy-piesni-geslarza\/","title":{"rendered":"Narcyza \u017bmichowska &#8211; Trzy pie\u015bni g\u0119\u015blarza"},"content":{"rendered":"\n<p>PIERWSZA PIE\u015a\u0143.<\/p>\n\n\n\n<p>Chcecie mie\u0107 powie\u015b\u0107 o c\u00f3rach \u0141ady? \u2013<br>Czy wy my\u015blicie, \u017ce g\u0119\u015blarz stary<br>Dawnej m\u0142odo\u015bci przypomni czary,<br>Dawnemi b\u0119dzie opiewa\u0142 s\u0142owy<br>\u015alicznego cia\u0142a powabne sk\u0142ady,<br>I w\u0142os\u00f3w mi\u0119kkich jasne pier\u015bcienie,<br>I wielkich oczu s\u0142odkie spojrzenie,<br>I ust r\u00f3\u017canych d\u017awi\u0119k mowy?<br>Czy wy my\u015blicie, \u017ce ja, przechodzie\u0144<br>Z was tu najstarszy po ziemi,<br>Ja, kt\u00f3ry czuj\u0119 pod stopy memi,<br>Jak gruntu braknie mi codzie\u0144<br>Ja, co nied\u0142ugo \u015bwiat ten porzuc\u0119,<br>\u015awiatem i sob\u0105 znu\u017cony \u2013<br>Czy wy my\u015blicie, \u017ce ja zanuc\u0119<br>Pie\u015b\u0144, kt\u00f3r\u0105 dawniej nuci\u0142em,<br>Kiedy, jak zorze wiosny poranka,<br>\u015awieci\u0142a w duszy jedna kochanka;<br>Kiedy z ust owej dziewicy,<br>Kochanki, oblubienicy,<br>Oblubienicy i \u017cony,<br>Pierwsz\u0105, najczystsz\u0105 rozkosz ja pi\u0142em?<br>Och! nie \u2013 ja tego nie b\u0119d\u0119 nuci\u0142,<br>Bo, jak mnie wszystkie szcz\u0119\u015bcia rzuci\u0142y<br>Nad brzegiem smutnej mogi\u0142y,<br>Tak jam je wszystkie porzuci\u0142! \u2013<br>Widzia\u0142em staro\u015b\u0107 wielu pi\u0119kno\u015bci,<br>Widzia\u0142em zmian\u0119 wielu mi\u0142o\u015bci,<br>I li\u015b\u0107 opad\u0142y z niejednej r\u00f3\u017cy.<br>Ju\u017c mnie nie zwiod\u0105 dawne nadzieje:<br>Raz tylko w \u017cyciu cz\u0142owiek szaleje;<br>A chocia\u017c sza\u0142 ten b\u0142ogo ja\u015bnieje<br>W najdalsze \u017cycie cz\u0142owieka,<br>Ja przecie\u017c pi\u0119kno\u015b\u0107 mijam z daleka,<br>I w \u017cycia mego d\u0142ugiej podr\u00f3\u017cy<br>Patrz\u0119 z lito\u015bci\u0105 na dawne \u015blady,<br>Gdzie to mnie one zawiod\u0142y.<br>Licz\u0119 pami\u0119ci\u0105, cierni jak wiele<br>W t\u0119 pier\u015b w\u0119drowca ubod\u0142y.<br>I wam ju\u017c dzisiaj, wam, przyjaciele,<br>Nie b\u0119d\u0119 nuci\u0142 o c\u00f3rach \u0141ady! \u2013<br>Ale wy chcecie o nich powie\u015bci?<br>W m\u0142odzie\u0144c\u00f3w i dziewic t\u0142umie<br>Niech\u0119ci starca nikt nie rozumie,<br>Niewiara \u015bmiechem szele\u015bci.<br>Och! bo wy tylko poto\u015bcie przyszli,<br>\u017bebym ja mej g\u0119\u015bli struny<br>Na waszych ch\u0119ci, na waszych my\u015bli<br>Naci\u0105gn\u0105\u0142 brzmienie, i \u017ceby potem,<br>Kiedy piosenka pochlebi duszy,<br>Kiedy wypowie, kiedy poruszy<br>Wszystkich serc waszych d\u017awi\u0119ki i tony,<br>Kiedy nie moj\u0105, lecz wasz\u0105 b\u0119dzie,<br>G\u0119\u015blarza w pierwszym posadzi\u0107 rz\u0119dzie,<br>Okry\u0107 poklaskiem, zasypa\u0107 z\u0142otem\u2026<br>Ale ja nie chc\u0119 z\u0142ota, poklasku:<br>Jak g\u0119\u015bl jest moj\u0105, tak i pie\u015b\u0144 moj\u0105!<\/p>\n\n\n\n<p>Chciwo\u015b\u0107 lub pr\u00f3\u017cno\u015b\u0107 g\u0142os piewc\u00f3w g\u0142uszy,<br>Lecz ci, co nie chc\u0105 pod\u0142ego blasku<br>I czczego dymu, co z w\u0142asnej duszy<br>Dla w\u0142asnej duszy \u015bpiewa\u0107 umiej\u0105<br>Nut\u0105 wieczno\u015bci, prawdy nadziej\u0105 \u2013<br>Ci o was, ludzie, nie stoj\u0105!<br>Och! jak g\u0119\u015bl moj\u0105, tak i pie\u015b\u0144 moj\u0105!<br>Ja, kiedy \u015bpiewam, \u015bpiewam dla siebie,<br>Albo z przesz\u0142o\u015bci\u0105 tocz\u0119 rozmowy,<br>Nuc\u0119 o Bogach, o jasnem niebie,<br>Ze s\u0142awy przodk\u00f3w uk\u0142adam dzieje,<br>A przysz\u0142o\u015b\u0107 do mnie wdzi\u0119cznie si\u0119 \u015bmie.<br>Bo ja przysz\u0142o\u015bci pocz\u0105tek,<br>Bo ja na dalszy powie\u015bci w\u0105tek<br>Dam najpi\u0119kniejszej osnowy.<br>Och! lud dzisiejszy nigdy nie pojmie<br>Mojego hymnu, mojej powie\u015bci;<br>\u015apiew starca zawsze smuci lub nudzi,<br>Ludowi trzeba \u015bpiewa\u0107 o wojnie<br>l o pi\u0119kno\u015bci, co oczy pie\u015bci;<br>Ja nie chc\u0119 \u015bpiewa\u0107 dla ludzi!<br>Przede mn\u0105 niebo \u2013 za mn\u0105 mogi\u0142a<br>Co wam \u017cyj\u0105cym do mego pienia?<br>Co\u015bcie wy w grobie z\u0142o\u017cyli\u2019?<br>Co wam ubieg\u0142o w dawne wspomnienia?<br>Co\u015bcie w nadziejach niebu rzucili?<br>Och! nie \u2013 wam przesz\u0142o\u015b\u0107 nigdy si\u0119 nic \u015bni\u0142a,<br>Wam przysz\u0142o\u015b\u0107 jeszcze si\u0119 nie \u015bni.<br>Id\u017acie \u2013 nie dla was uk\u0142adam pie\u015bni!<br>Gdybym ja mej g\u0119\u015bli sztuk\u0105<br>Ozwa\u0142 si\u0119 do was wieszczb\u0105 i nauk\u0105,<br>Kt\u00f3r\u0105 mi daj\u0105 i zmarli i bogi,<br>To pewnoby wasze czo\u0142a<br>Poblad\u0142y z trwogi;<br>Lub na g\u0119\u015blarza pienie<br>Szemranoby doko\u0142a,<br>\u017be \u015bpi\u0105ce budzi sumienie.<br>Id\u017acie wi\u0119c sobie, niech \u017caden nie s\u0142ucha:<br>G\u0119\u015blarz najlepiej \u015bpiewa,<br>Gdy si\u0119 duch jego odzywa<br>Tylko do niesko\u0144czono\u015bci ducha!<\/p>\n\n\n\n<p>DRUGA PIE\u015a\u0143<\/p>\n\n\n\n<p>Kniaziu m\u00f3j dumny! kniaziu m\u00f3j gro\u017any!<br>Napr\u00f3\u017cno gniewem zblad\u0142y twe lica,<br>Napr\u00f3\u017cno ogniem b\u0142ys\u0142a \u017arenica,<br>A brwi szerokie w skrzyd\u0142a soko\u0142a<br>Po zmarszczkach twego zbieg\u0142y si\u0119 czo\u0142a;<br>A u\u015bmiech dziki, szyderczy, mro\u017any,<br>Jak mr\u00f3z, co \u015bcina lody zimowe,<br>W zsinia\u0142ych ustach \u015bci\u0105\u0142 mow\u0119.<br>Napr\u00f3\u017cno, kniaziu! Och! g\u0119\u015blarz stary,<br>Jak stary \u0142ab\u0119d\u017a, co go wysoko<br>Nie dojdzie strza\u0142a, nie dojrzy oko,<br>Nie zn\u0119c\u0105 side\u0142 z\u0142oconych dary;<br>Jak stary \u0142ab\u0119d\u017a, kt\u00f3ry bez trwogi<br>Ostatnim lotem ziemi\u0119 porzuci\u0142,<br>Ostatnim hymnem bogom zanuci\u0142<br>Na szlakach nieba \u2013 ostatniej drogi,<br>I ciebie ju\u017c si\u0119, kniaziu, nie zl\u0119knie.<br>Kniaziu m\u00f3j pyszny! krogulcze m\u0142ody!<br>Cho\u0107by\u015b chcia\u0142 nawet krzywymi szpony<br>Z g\u0142\u0119bi mej piersi wyszarpa\u0107 tony,<br>Dla twej zabawy lub chwa\u0142y<br>Och! nie, na siwy w\u0142os mojej brody,<br>Och I na g\u0119\u015bl moj\u0105 \u2013 niech i g\u0119\u015bl p\u0119knie,<br>Nim si\u0119 w niej jedna struna poruszy<br>Odmiennym d\u017awi\u0119kiem, odmiennem pieniem,<br>Jak tern, co mi bogi wla\u0142y<br>Niepoj\u0119tem natchnieniem;<br>Lub co ja sam dla siebie z w\u0142asnej ci\u0105gn\u0119 duszy<br>Kniaziu m\u00f3j dumny, kniaziu bogaty!<br>Masz zdobne namiot\u00f3w \u015bciany<br>W \u0142osiowe sk\u00f3ry, w drogie makaty;<br>Gdzie rzucisz okiem, szerokie \u0142any,<br>A po nich twoje konie hasaj\u0105;<br>Masz i s\u0142u\u017cebne wzorem Germana,<br>Kt\u00f3rych kark mi\u0119kki, schylona g\u0142owa,<br>Kt\u00f3re na twoje s\u0142owa,<br>Na jedno skinienie pana,<br>W dr\u017c\u0105cej pokorze rozkaz\u00f3w czekaj\u0105; .<br>Masz pi\u0119kne branki, masz l\u015bni\u0105ce zbroje,<br>Masz wszystko, kniaziu, wszystko jest twoje,<br>Tylko ta g\u0119\u015bla jest moj\u0105\u2026<br>Tu ciebie, kniaziu, wszyscy si\u0119 boj\u0105<br>Tylko ja jeden nie boj\u0119!<\/p>\n\n\n\n<p>Ja biedny jestem, nie mam rodziny,<br>Z przesz\u0142o\u015bci droga moja daleka,<br>A jak Po\u0142abii id\u0105 r\u00f3wniny,<br>Tak nigdzie \u017cadna chata<br>Z wypoczynkiem mnie nie czeka.<br>A jak ludzi jest wiele, tak w\u015br\u00f3d ludzi wielu<br>Nikt mi nie powie: \u00bbwitaj, przyjacielu!\u00ab<br>Nikt nie u\u015bci\u015bnie, jak brata!<br>Ale mam jeszcze w piersi g\u0142os silny,<br>By \u015bpiewa\u0107 bog\u00f3w wyrok niemylny<br>I przesz\u0142o\u015bci wspomnienia.<br>Mam g\u0119\u015bl\u0119 w r\u0119ku, g\u0119\u015bl\u0119 jedyn\u0105,<br>Z kt\u00f3rej tak rzewne d\u017awi\u0119ki mi p\u0142yn\u0105,<br>Tak zgodne do mego pienia\u2026<br>Kniaziu, mam wi\u0119cej od ciebie!<br>W proch si\u0119 rozsypi\u0105 mnogie dostatki,<br>Zniszczej\u0105 g\u0142azy, twej wielko\u015bci \u015bwiadki,<br>S\u0142uga najemny w riumce zagrzebie<br>Troch\u0119 \u0142ez zakupionych i pami\u0119\u0107 imienia,<br>A jak dzwo\u0144ce padaj\u0105 pod dziobem soko\u0142a,<br>Tak i pod z\u0119bem czasu padn\u0105 twoje dzieci;<br>Jednak wszystko masz, kniaziu, wszystko masz doko\u0142a,<br>Tylko tam si\u0119 nie przedrzesz, gdzie ma pie\u015b\u0144 przeleci \u2013<br>Za krain\u0119 zapomnienia!<br>Masz, kniaziu, ca\u0142e dzisiaj, lecz jutro jest moje;<br>Kiedy powie\u015b\u0107 u\u0142o\u017c\u0119 i g\u0119\u015bl\u0119 nastroj\u0119,<br>I kiedy gmin powt\u00f3rzy, w pami\u0119ci zachowa<br>l nut\u0119 g\u0119\u015bli i powie\u015bci s\u0142owa,<br>Och! kniaziu, wtenczas o ciebie nie stoj\u0119 \u2013<br>Nie ty mn\u0105 wtedy, ja tob\u0105 rz\u0105dz\u0119,<br>M\u00f3j dumny kniaziu, wed\u0142ug mej ch\u0119ci:<br>Wieczystej s\u0142awie lub niepami\u0119ci<br>Ja twoje imi\u0119 przys\u0105dz\u0119!<\/p>\n\n\n\n<p>TRZECIA PIE\u015a\u0143.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdzie moja matka? \u2013 Ach! matka syna,<br>Nim przyjdzie na \u015bwiat, kocha\u0107 zaczyna,<br>I w \u017cyciu ca\u0142em, po wszystkie drogi,<br>Gdzie on si\u0119 zb\u0142\u0105ka \u2013 tkliwa po\u015bpieszy<br>Z otwartem sercem, z dobrem \u017cyczeniem;<br>W szcz\u0119\u015bciu go s\u0142awi, w smutku go cieszy;<br>O swego syna, o swoje dzieci\u0119 \u2013<br>Codzienn\u0105 bog\u00f3w modlitw\u0105 wzywa.<br>A mod\u0142\u0119 matki przyjmuj\u0105 bogi \u2013<br>A mod\u0142a matki skuteczn\u0105 bywa<br>\\V \u015br\u00f3d wszelkich modlitw na \u015bwiecie.<\/p>\n\n\n\n<p>Ach! matka pierwszej uczy piosenki,<br>Pierwszym u\u015bciskiem ona nas darzy.<br>Mi\u0142o\u015b\u0107 w jej oku, dobro\u0107 w jej twarzy,<br>Jak \u017cycie z \u0142ona, tak pomoc z r\u0119ki<br>Wsz\u0119dzie i zawsze \u2013 a w ka\u017cdej chwili,<br>Cho\u0107 bogi zmyl\u0105, ona nie zmyli.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdzie moja matka? \u2013 Jest s\u0142up z kamienia<br>Przy drodze z sio\u0142a, tam urna ma\u0142a,<br>Od deszczu, s\u0142oty ca\u0142kiem sczernia\u0142a,<br>A w urnie tylko garstka popio\u0142u,<br>Bo\u017cek drewniany, co po\u017cywienia<br>U go\u015bcinnego u\u017cycza sto\u0142u,<br>Bo\u017cek Radogost z riumk\u0105 ma\u0142\u0105,<br>A \u0142zami memi tak przepe\u0142nion\u0105 \u2013<br>Bo tam jest matka \u2013 ach! tam z\u0142o\u017cono<br>Wszystko, co po niej zosta\u0142o!<\/p>\n\n\n\n<p>Gdzie jest m\u00f3j ojciec? \u2013 Ojciec synowi<br>Chwa\u0142\u0119 pradziad\u00f3w w czynach opowie,<br>Ojciec nauczy \u0142owieckiej sztuki:<br>Jak ciska\u0107 oszczep, naci\u0105ga\u0107 \u0142uki,<br>Jak to zatrute wypuszcza\u0107 strza\u0142y,<br>By zawsze w serce wrog\u00f3w trafia\u0142y!<\/p>\n\n\n\n<p>Gdzie jest m\u00f3j ojciec? \u2013 Ach! w mojej my\u015bli<br>Jeden mi tylko obraz zostawi\u0142:<br>Jak blady, dr\u017c\u0105cy, na moje skronie<br>Sztywne i zimne po\u0142o\u017cy\u0142 d\u0142onie;<br>Czy chcia\u0142 si\u0119 wesprze\u0107, czy b\u0142ogos\u0142awi\u0142,<br>Ja nie wiem, \u2013 potem s\u0105siedzi przyszli,<br>Bo ju\u017c najstarszy z naszego sio\u0142a<br>Czarn\u0105 bu\u0142aw\u0119 przes\u0142a\u0142 doko\u0142a,<br>Czarny znak zej\u015bcia z \u017cyj\u0105cych \u015bwiata<br>Wsp\u00f3lnej rodziny, wsp\u00f3lnego brata.<br>S\u0105siedzi, milcz\u0105c, wszyscy pospo\u0142u<br>Wynie\u015bli z chaty ojcowskie cia\u0142o,<br>Nie\u015bli. daleko na k\u0142adowisko,<br>Rzucili konia, zbroj\u0119 w ognisko,<br>I potem wszystko razem zgorza\u0142o<br>Zosta\u0142a tylko \u2013 garstka popio\u0142u!<\/p>\n\n\n\n<p>Gdzie m\u00f3j brat starszy? \u2013 Brat kocha brata,<br>Jedno im \u0142o\u017ce, jedna im chata,<br>Brat ci\u0119\u017ck\u0105 prac\u0105 z bratem si\u0119 dzieli;<br>L\u017cej si\u0119 miecz d\u017awiga, g\u0142\u0119biej si\u0119 orze,<br>Kiedy braterska r\u0119ka pomo\u017ce. \u2013<br>Gdzie m\u00f3j brat starszy? \u2013 Du\u0144czycy wzi\u0119li,<br>Ach, w ci\u0119\u017ck\u0105 wzi\u0119li niewol\u0119 brata!<br>Za cztery rzeki, za pi\u0105te morze<br>Uprowadzili, on zgin\u0105\u0142 mo\u017ce,<br>Czy w gorzkiej wodzie, czy w cudzej ziemi<br>On pewnie zgin\u0105\u0142 mi\u0119dzy obcemi!<br>A dusza jego po drzewach lata,<br>Bo nikt nie spali\u0142 zw\u0142ok niewolnika, \u2013<br>A moje serce bole\u015b\u0107 przenika,<br>Bo, ile razy w nocy us\u0142ysz\u0119,<br>Jak wiatr li\u015bciami d\u0119b\u00f3w ko\u0142ysze<br>To zawsze my\u015bl\u0119, \u017ce to g\u0142os ducha<br>Braterskie skargi \u015ble mi do ucha!<br>Ach, my \u017cy\u0107 z bratem mieli pospo\u0142u,<br>A nie mam po nim \u2013 garstki popio\u0142u!<\/p>\n\n\n\n<p>Gdzie moja \u017cona? \u017cona-kochanka<br>Pieszczota \u017cycia, s\u0142awy nagroda,<br>W pierwszej m\u0142odo\u015bci szcz\u0119\u015bcia zdroje<br>A w p\u00f3\u017an\u0105 staro\u015b\u0107 trosk\u00f3w ostoje,<br>Gdzie moja \u017cona? Pi\u0119kna dziewica<br>Przed oblubie\u0144cem wstydliwie stroni,<br>Ale j\u0105 pr\u0119dko m\u0142odzian dogoni,<br>Dogoni, porwie, z krasnego lica<br>Pierwszej mi\u0142o\u015bci ca\u0142unek zbierze;<br>Ona nie\u015bmiele \u2013 a potem szczerze<br>Odda go jemu \u2013 p\u00f3jd\u0105 oboje<br>Gdzie .w. modrzewiowej pysznej \u015bwi\u0105tyni<br>M\u0142odzie\u017c przed \u0141ad\u0105 ofiary czyni,<br>A Siwie sk\u0142ada przysi\u0119gi swoje.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdzie moja \u017cona? \u2013 Korowaj spory<br>U nowo\u017ce\u0144c\u00f3w na stole le\u017cy,<br>Krewnych, znajomych dru\u017cyna bie\u017cy,<br>A ka\u017cdy dobre \u017cyczenie niesie:<br>\u00bbNiechaj wam b\u0119d\u0105 pe\u0142ne obory;<br>\u00bbNiech \u017cyto ro\u015bnie, jak sosny w lesie,<br>\u00bbNiech z\u0142otym miodem p\u0142ynie pasieka;<br>\u00bbNiech cz\u0119sto w chacie zm\u0119czeni drog\u0105<br>\u00bbPodr\u00f3\u017cni spocz\u0105\u0107 za sto\u0142em mog\u0105;<br>\u00bbNiech was Marzanna mija z daleka;<br>\u00bbNiech Siwa p\u0142odem darzy obficie,<br>\u00bb\u017beby\u015bcie spo\u0142em, jak buk z jedlin\u0105,<br>\u00bbW liczne konary rozro\u015bli kiedy,<br>\u00bbBo niema smutku, bo niema biedy,<br>\u00bbGdy bogi liczn\u0105 ciesz\u0105 rodzin\u0105,<br>\u00bbA cz\u0142owiek w dziatkach ponawia \u017cycie\u00ab. \u2013<br>Tak \u017cycz\u0105 szcz\u0119\u015bcia m\u0119\u017cowi, \u017conie\u2026<br>\u017byczenia ludzi, jak wiatr, co wieje. \u2013<br>Gdzie moja \u017cona? \u2013 gdzie si\u0119 podzia\u0142a?<br>Ach! by\u0142a kiedy\u015b przy mojem \u0142onie,<br>Wszystkie wspomnienia, wszystkie nadzieje,<br>Rado\u015b\u0107 i smutek mieli\u015bmy spo\u0142em.<br>Jedna pami\u0105tka po niej zosta\u0142a,<br>I ta pami\u0105tka \u2013 popio\u0142em!<\/p>\n\n\n\n<p>Gdzie m\u00f3j syn m\u0142ody? \u2013 Ach! ojcu z syna<br>Wsparcie, obrona, rado\u015b\u0107 jedyna;<br>Cho\u0107 oczy gasn\u0105, cho\u0107 w\u0142os bieleje,<br>Dusza nie t\u0119skni po m\u0142odym wieku,<br>Bo w oczach syna wzrok jej ja\u015bnieje,<br>Bo mn\u00f3stwem d\u0142ugich, mi\u0119kkich pier\u015bcieni<br>Nad jego czo\u0142em w\u0142os mu si\u0119 cieni;<br>Bo, co nam ginie, jemu przybywa;<br>Bo od\u017cywamy w nowym cz\u0142owieku<br>W silnej istocie, co si\u0119 do \u015bwiata,.<br>Jak ptak do s\u0142o\u0144ca, gwa\u0142tem wyrywa<br>I szybko d\u0105\u017cy i bystrem okiem<br>I \u015bmia\u0142em sercem i pewnym krokiem,<br>Jak orze\u0142, w chmury ulata.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdzie syn m\u00f3j m\u0142ody? \u2013 Syn dumny, hardy,<br>Rodzinnej chaty on bezpiecze\u0144stwem,<br>Silne ma rami\u0119, a kark tak twardy,<br>\u017be \u017cadne jarzmo zgi\u0105\u0107 go nie zdo\u0142a,<br>I je\u015bli kiedy kl\u0119knie w pokorze,<br>To przed b\u00f3stwami w \u015bwi\u0105tyni mo\u017ce,<br>Albo przed ojca b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwem.<br>Gdzie m\u00f3j syn m\u0142ody? \u2013 Mo\u017cecie, wrogi,<br>Do reszty zniszczy\u0107 sza\u0142as ubogi:<br>Nikt was nie skarci. Wilcy, mo\u017cecie<br>Ostatni\u0105 owc\u0119 porwa\u0107 z mej trzody:<br>Nikt mnie od waszej nie broni szkody \u2013<br>Ju\u017c niema syna na \u015bwiecie!<br>Ju\u017c on nie b\u0119dzie z mieczem do boju.<br>Na \u0142owy z lotnym je\u017adzi\u0142 soko\u0142em;<br>Dzi\u015b syn m\u00f3j m\u0142ody \u015bpi ju\u017c w pokoju,<br>Dzi\u015b m\u00f3j syn m\u0142ody \u2013 popio\u0142em!<\/p>\n\n\n\n<p>Gdzie wszyscy moi? \u2013 Wszyscy ju\u017c w ziemi.<br>Ja tylko jeden p\u0142acz\u0119 za niemi<br>I czekam, kiedy w szcz\u0119\u015bcia godzinie<br>Za memi \u0142zami dusza wyp\u0142ynie!<br>Wy, co s\u0142uchacie, wy nie pojmiecie,<br>Czemu mi g\u0119\u015bla najmilsz\u0105 w \u015bwiecie:<br>Ona mi tylko, ona wspomina<br>Rodzic\u00f3w, brata, \u017con\u0119 i syna;<br>Ona mi jedna, gdy j\u0105 porusz\u0119,<br>\u201aWiernie wypowie st\u0119sknia\u0142\u0105 dusz\u0119;<br>Ona tak jedna przyzwyczajon\u0105<br>D\u017awi\u0119cze\u0107 o moich zmar\u0142ych, o grobie,<br>Smuci\u0107 si\u0119 ze mn\u0105 w gorzkie wspomnienia.<br>\u017be nawet, gdy j\u0105 tr\u0105ci zniechcenia<br>Oddech Pochwista, to ona w sobie<br>Pewno \u017ca\u0142osn\u0105 ozwie si\u0119 strun\u0105.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>PIERWSZA PIE\u015a\u0143. Chcecie mie\u0107 powie\u015b\u0107 o c\u00f3rach \u0141ady? \u2013Czy wy my\u015blicie, \u017ce g\u0119\u015blarz staryDawnej m\u0142odo\u015bci przypomni czary,Dawnemi b\u0119dzie opiewa\u0142 s\u0142owy\u015alicznego cia\u0142a powabne sk\u0142ady,I w\u0142os\u00f3w mi\u0119kkich jasne pier\u015bcienie,I wielkich oczu s\u0142odkie spojrzenie,I ust r\u00f3\u017canych d\u017awi\u0119k mowy?Czy wy my\u015blicie, \u017ce ja, przechodzie\u0144Z was tu najstarszy po ziemi,Ja, kt\u00f3ry czuj\u0119 pod stopy memi,Jak gruntu braknie mi codzie\u0144Ja, co [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1418"}],"collection":[{"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1418"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1418\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1420,"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1418\/revisions\/1420"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1418"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}