{"id":1317,"date":"2021-01-20T05:07:54","date_gmt":"2021-01-20T04:07:54","guid":{"rendered":"http:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/?page_id=1317"},"modified":"2021-01-20T05:07:55","modified_gmt":"2021-01-20T04:07:55","slug":"juliusz-slowacki-pan-tadeusz","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/juliusz-slowacki-pan-tadeusz\/","title":{"rendered":"Juliusz S\u0142owacki &#8211; Pan Tadeusz"},"content":{"rendered":"\n<p>[I]<br>Sam pan Tadeusz zosta\u0142 w armii adiutantem,<br>Regent \u2013 pisarzem, S\u0119dzia \u2013 zbo\u017ca liwerantem,<br>Hrabia dowodzi nowych u\u0142an\u00f3w szwadronem;<br>Wszystko si\u0119 poci\u0105gn\u0119\u0142o za Napoleonem,<br>Posz\u0142o w marsz\u2026 W domu sm\u0119tne wzdychaj\u0105 ma\u0142\u017conki<br>Pani Tadeuszowa odmawia koronki,<br>Nowenny; Telimena klnie domow\u0105 cisz\u0119,<br>Sm\u0119tek mgie\u0142 \u2013 patrzy w okna, wzdycha, listy pisze<br>Albo z ksi\u0105\u017ck\u0105 francusk\u0105 idzie w szary k\u0105tek<br>Pod piec \u2013 i tonie w sm\u0119tnych ba\u0142wanach pami\u0105tek.<br>Wojski tak\u017ce \u2013 niezdolny do rycerskich czyn\u00f3w \u2013<br>Zosta\u0142, dogl\u0105da w domu kobiet\u2026 i komin\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Tymczasem nadchodzi\u0142a ta okropna zima \u2013<br>Twarda, gro\u017ana, iskrz\u0105ca si\u0119 komet oczyma,<br>Kt\u00f3r\u0105 w Litwie przeczuwa\u0142 wcze\u015bnie nar\u00f3d ca\u0142y;<br>Niebo blad\u0142o, szron iskrzy\u0142, gwiazdy czerwienia\u0142y,<br>Miesi\u0119czne t\u0119cze ca\u0142e stawa\u0142y w kolorach,<br>Mro\u017ane kameleony przy chatach, oborach.<\/p>\n\n\n\n<p>[II]<br>Wielkimi gromadami \u2013 przez [bram\u0119] do sieni<br>Wchodz\u0105 strzynadle z\u0142ote i gile w czerwieni,<br>A nawet \u00f3w dziw lasu, tak rzadko widziany<br>Halcyjon, a na Litwie zimorodkiem zwany,<br>Kt\u00f3ry czasem strzelcowi poka\u017ce si\u0119 w borach<br>Przez mg\u0142\u0119 ga\u0142\u0105zek, niby w anio\u0142a kolorach,<br>Nad zwierciad\u0142em prze\u0142omki, pi\u0119kny i b\u0142yszcz\u0105cy<br>Jak anio\u0142, w r\u00f3wni z\u0142ote skrzyd\u0142a trzymaj\u0105cy \u2013<br>Nawet \u00f3w ptak pi\u0119kno\u015bci\u0105 zakl\u0119ty i dziki<br>Zb\u0142\u0105ka\u0142 si\u0119 i nad domu zlecia\u0142 go\u0142\u0119bniki,<br>A potem nad sadzawki w ogrodzie kopane,<br>Gdzie leszcze, karpie, pstr\u0105gi pi\u0119knie malowane<br>Wojski kaza\u0142 powpuszcza\u0107, \u00f3w ptak z jasnym grzbietem<br>Polecia\u0142 i bi\u0142 w ryby dziobem jak sztyletem.<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0142owem, wszystko, jak gdyby szuka\u0142o uchrony<br>U cz\u0142owieka, ci\u0105gn\u0119\u0142o z las\u00f3w\u2026 Sm\u0119tne wrony<br>Zaludni\u0142y podw\u00f3rze, obozem si\u0119 mieszcz\u0105<br>W topolach, gdzie pod wiecz\u00f3r zwichrzaj\u0105 si\u0119, wrzeszcz\u0105<br>I pod zorze gn\u0105 czarn\u0105 drzew obdartych g\u0142ow\u0119;<br>Wojski m\u00f3wi, \u017ce wiod\u0105 swe sprawy sejmowe.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak ptactwem gadaj\u0105ca, cho\u0107 mg\u0142ami ponura,<br>Sta\u0142a si\u0119 ta litewska przemienna natura,<br>Zawsze \u017cywa i z duchem ludzi zawsze zgodna,<br>Dobra, niemartwa, chocia\u017c sko\u015bcia\u0142a i ch\u0142odna,<br>W\u0142a\u015bnie jak Litwin, kt\u00f3ry \u015br\u00f3d \u015bwi\u0119tych przymierzy<br>Skupi\u0142 si\u0119 w sobie, st\u0119\u017ca\u0142, niby trupem le\u017cy,<br>A jednak pe\u0142ny \u017cycia i wielkiej pami\u0119ci:<br>Gdy mu wr\u00f3g wbiegnie, on go niby w\u0105\u017c okr\u0119ci<br>Od n\u00f3g po pier\u015b, pier\u015bcienie [swoich] wie\u0144c\u00f3w skr\u00f3ci,<br>Rozwinie si\u0119 \u2013 i trupa z obj\u0119cia wyrzuci.<\/p>\n\n\n\n<p>[III]<br>\u00d3w to dw\u00f3r Soplicowo, gdzie historia nasza<br>Odby\u0142a si\u0119, pod tchnieniem boga Boreasza<br>Inne wdzia\u0142 szaty, twarzy zupe\u0142nie odmieni\u0142 \u2013<br>\u00d3w las topoli ju\u017c si\u0119 wi\u0119cej nie zieleni\u0142,<br>Dziedziniec, gdzie b\u0142awatki, cykorie i maki<br>Barwi\u0142y si\u0119 jak szal\u00f3w indyja\u0144skich szlaki,<br>Teraz bia\u0142y, wczorajsz\u0105 zasuty zawiej\u0105,<br>A na nim \u015bcie\u017cki \u015bwie\u017co deptane czerniej\u0105<br>Od folwark\u00f3w do dworu, od stod\u00f3\u0142 do gumien;<br>Wszystko sm\u0119tne\u2026 a domy stoj\u0105 na kszta\u0142t trumien<br>Na podwalinach.<br>Wszystko zamar\u0142o do czasu.<br>Z \u201adaleka ciemna wst\u0119ga sosnowego lasu<br>\u015aciemnia\u0142a, wida\u0107 przez las b\u0142\u0119kit bitej drogi,<br>Wiatr przez ni\u0119 leci, sosny jak litewskie bogi<br>Chwiej\u0105 si\u0119, jod\u0142y siedz\u0105 \u015bniegiem przywalone,<br>Gdzieniegdzie drzewko \u015bci\u0119te jak ceg\u0142y czerwone<br>Pouk\u0142adane w stosy, inne do tr\u00f3jnog\u00f3w<br>Podobne\u2026 jak o\u0142tarze dawnych Litwy bog\u00f3w.<br>Czerwieni\u0105 si\u0119 po lesie osm\u0119tnione mg\u0142ami<br>I sosen tak nakryte li\u015bciem \u2013 jak chmurami.<\/p>\n\n\n\n<p>O zimo! twoj\u0119 pi\u0119kno\u015b\u0107 sm\u0119tn\u0105, uciszenie<br>Las\u00f3w i rzadkie s\u0142o\u0144ca z\u0142otego promienie<br>Czuj\u0119 dzi\u015b na kszta\u0142t czaru i na kszta\u0142t uroku,<br>Bom w \u017cyciu przyszed\u0142 na t\u0119 sm\u0119tn\u0105 por\u0119 roku,<br>Kt\u00f3ra wszystko ucisza i pod \u015bniegiem ch\u0142onie;<br>Z mi\u0142o\u015bci\u0105 bym wi\u0119c ciche zamieszka\u0142 ustronie,<br>W okr\u0105g kt\u00f3rego puszcza czerni si\u0119 bezbrze\u017cna,<br>A nad ni\u0105 we mg\u0142ach b\u0142yszczy Matka Boska \u015anie\u017cna\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>W Soplicowie, cho\u0107 ju\u017c si\u0119 zbli\u017ca\u0142y zapusty,<br>Zjazdu nie by\u0142o \u2013 dom by\u0142 cichy, prawie pusty.<br>Wczora w\u0142a\u015bnie francuskie oficerstwo starsze,<br>Kt\u00f3re wtenczas przez marsze i przez kontramarsze<br>W\u0142\u00f3czy\u0142o si\u0119 po Litwie z armi\u0105 dowozow\u0105,<br>Opu\u015bci\u0142o go\u015bcinne zawsze Soplicowo,<br>Zostawiwszy w nim r\u00f3\u017cne pami\u0105tki przejazdu<br>Jak[o] kuku\u0142ka w cudzym, gdzie mieszka\u0142a, gniazdu\u2026<br>Nie wszystkie dobre. By\u0142o co\u015bkolwiek grabie\u017cy<br>I rabunku na wiosce, kilku co\u015b \u017co\u0142nierzy<br>Z flint\u2026 do litewskich ch\u0142op\u00f3w trzas\u0142o jak do blank\u00f3w,<br>Nie mog\u0105c si\u0119 rozm\u00f3wi\u0107 z ludem mow\u0105 Frank\u00f3w;<br>Pan Ekonom ze \u0142zami skarg\u0119 o to czyni\u0142,<br>S\u0119dzia si\u0119 zrazu sierdzi\u0142, potem za\u015b obwini\u0142<br>Wojn\u0119, wojnie przypisa\u0142 z\u0142o i zwierz\u0119co\u015bcie<br>Ludzkie, nawet francuskie poturbowa\u0142 go\u015bcie<br>Skarg\u0105 i pro\u015bb\u0105\u2026 ale c\u00f3\u017c, gdy starca treny<br>Przej\u015b\u0107 musia\u0142y przez usta pani Telimeny,<br>Kt\u00f3ra S\u0119dziego widz\u0105c po polsku i z p\u0142aczem<br>M\u00f3wi\u0105cego\u2026 stan\u0119\u0142a mu zaraz t\u0142umaczem,<br>Na taki j\u0119zyk skarg\u0119 on\u0105 prze\u0142o\u017cywszy,<br>\u017be si\u0119 Francuzi s\u0142uchaj\u0105c, uczu\u0142 najszcz\u0119\u015bliwszy\u2026<br>\u201eVos larmes\u201d \u2013 rzek\u0142 \u2013 \u201eet vos beaux yeux\u2026\u201d i tak komplementa<br>Sypa\u0142\u2026 \u017ce najwierniejsza ma\u0142\u017conka\u201d regenta\u201d\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>[IV]<br>Noc by\u0142a wietrzna, \u015bnie\u017cna, a wichry \u015bpiewa\u0142y<br>W kominach swoje zwyk\u0142e p\u0142acz\u0105ce chora\u0142y.<br>Kobiety przy dw\u00f3ch \u015bwiecach w bawialnym pokoju<br>Siedzia\u0142y przy rob\u00f3tce, w zaniedbanym stroju,<br>Same jedne \u2013 wizyt si\u0119 w domu swoim \u017cadnych<br>Nie spodziewaj\u0105c dla mgie\u0142 i czas\u00f3w szkaradnych,<br>Gdy nagle przed oknami \u2013 jak \u015bwist, grzechot w\u0119\u017cy,<br>Zaszumia\u0142 przera\u017aliwie straszny brz\u0119k uprz\u0119\u017cy,<br>Straszny dla domu \u0142oskot, z kt\u00f3rym zwykle jad\u0105<br>Sanie ogromne, liczne \u2013 tak zwan\u0105 szlichtad\u0105,<br>Z napa\u015bci\u0105, kt\u00f3ra domy p\u00f3\u0142senne odurza<br>Jak napa\u015b\u0107 zb\u00f3jc\u00f3w\u2026 Taka przylecia\u0142a burza<br>Na dziedziniec. Zl\u0119k\u0142a si\u0119 Telimena mocno,<br>Spojrzawszy na szlafroczek i na odzie\u017c nocn\u0105,<br>Spojrza\u0142a przez okiennic szpary, a \u015bnieg z\u0142oty \u2013<br>Pe\u0142no kaga\u0144c\u00f3w; bie\u017cy, zrywa papiloty,<br>W oczach wida\u0107, \u017ce straszne zobaczy\u0142a mary,<br>Lecz niebrzydkie\u2026 Krzykn\u0119\u0142a do Zosi: \u201eHuzary!\u201d<br>I uciek\u0142a.<br>Tymczasem wchodzi do pokoju<br>Cz\u0142owiek niewielki wzrostem, w podr\u00f3\u017cnego stroju;<br>S\u0105dzi\u0142by\u015b, \u017ce cywilny \u2013 gdyby nie mia\u0142 szpady<br>Pod pach\u0105 \u2013 dosy\u0107 pi\u0119kny na twarzy i blady<br>Mimo zimna. Twarz by\u0142a jak marmur niezmienna,<br>Owszem, rzek\u0142by\u015b, \u017ce bielsza od mrozu, promienna,<br>Jak miesi\u0105c z\u0142ota\u2026 Odda\u0142 lekki uk\u0142on Zosi,<br>Ona si\u0119 zl\u0119k\u0142a, oczy spuszcza, nie podnosi,<br>Nie \u015bmie\u2026 stoi jak pos\u0105g, a w sobie rozwa\u017ca,<br>Czy ma uciec, czy zosta\u0107 \u2013 pozna\u0142a cesarza<br>Napoleona\u2026<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>[I]Sam pan Tadeusz zosta\u0142 w armii adiutantem,Regent \u2013 pisarzem, S\u0119dzia \u2013 zbo\u017ca liwerantem,Hrabia dowodzi nowych u\u0142an\u00f3w szwadronem;Wszystko si\u0119 poci\u0105gn\u0119\u0142o za Napoleonem,Posz\u0142o w marsz\u2026 W domu sm\u0119tne wzdychaj\u0105 ma\u0142\u017conkiPani Tadeuszowa odmawia koronki,Nowenny; Telimena klnie domow\u0105 cisz\u0119,Sm\u0119tek mgie\u0142 \u2013 patrzy w okna, wzdycha, listy piszeAlbo z ksi\u0105\u017ck\u0105 francusk\u0105 idzie w szary k\u0105tekPod piec \u2013 i tonie w [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1317"}],"collection":[{"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1317"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1317\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1319,"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/1317\/revisions\/1319"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/paryskiesalonyromantykow.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1317"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}